Drugi dzień testów w Sepangu dobiegł końca, a wyniki są niczym mniej niż elektryzujące, z Joanem Mirem, który błyskawicznie przeszedł przez rywalizację, zdobywając pierwsze miejsce. W pierwszych momentach sesji to Pecco Bagnaia ustawił tempo z czasem 1:57.785, prowadząc obok Marca Márqueza, obaj pracowali z starszym pakietem aerodynamicznym. Jednak Bagnaia szybko poprawił swój czas na 1:57.286, tylko po to, aby Fabio Di Giannantonio odebrał mu najszybsze okrążenie z imponującym czasem 1:57.049. Warto zauważyć, że Yamaha zrezygnowała z tych testów z powodów bezpieczeństwa, pozostawiając pole otwarte dla takich jak Honda, która zobaczyła, jak Mir uzyskał pierwsze w dniu okrążenie poniżej 1:56.
Alex Márquez również zyskał na rozgłosie, testując nową cechę aerodynamiczną, łącząc projekt szyby z 2025 roku z owiewką z 2026 roku, co sygnalizuje zaangażowanie Hondy w innowacje. Tymczasem Bastianini z KTM eksperymentował z własną nową owiewką. Acosta zyskał uznanie, stając się najlepszym zawodnikiem ze swojej drużyny, zajmując czwarte miejsce. Jednak nie wszystko szło gładko; zawodnik Gresini doznał upadku, który pozostawił jego motocykl w kiepskim stanie, chociaż na szczęście wyszedł z tego bez szwanku.
Gdy rozpoczęła się popołudniowa sesja, akcja na torze znacznie osłabła, a wielu zawodników wahało się przed powrotem po przerwie na lunch. Minęło sporo czasu, zanim Bagnaia i Viñales w końcu pojawili się z garaży, a Viñales imponująco zajmował trzecie miejsce na liście wyników, podczas gdy Jorge Lorenzo debiutował jako jego trener. Di Giannantonio wyszedł na okrążenie, ale wrócił do boksu po zaledwie jednym okrążeniu, co pokazało niepewną atmosferę na torze.
Drugi dzień przyniósł spokój w aktywności, szczególnie po tym, jak Alex Márquez wznowił jazdę po wypadku. Jego kolega z zespołu Acosta, obok Ogury i Diogo Moreiry, ponownie dołączył do rywalizacji, a Alex chwilowo uzyskał najlepszy czas. Jednak to Mir wkrótce znowu objął prowadzenie w klasyfikacji. Gdy zawodnicy zaczęli nabierać rozpędu, zaczęło padać deszcz nad Sepang, co skomplikowało sytuację i pozostawiło tor wilgotnym. Choć deszcz był krótki, znacząco zmienił warunki.
Ulga od deszczu była krótkotrwała, gdyż wróciły silniejsze opady, skutecznie zatrzymując wszelkie szanse na dalszą poprawę czasów okrążeń. Przy pogodzie grającej rolę czarnego charakteru, wcześniejszy czas Mira pozostał niekwestionowany. Tymczasem Aprilia testowała nowe komponenty na motocyklu Bezzecchiego, podczas gdy Moreira połączył siły z Viñalesem, aby testować opony na mokro. Morbidelli również wyszedł na tor, ale w miarę upływu czasu na ten intensywny dzień testów, stało się jasne, że klasyfikacja pozostała w dużej mierze niezmieniona od przerwy w południe.
W miarę jak zespoły i zawodnicy przygotowują się do następnej rundy testów, napięcie rośnie. Czy Mir utrzyma swoją dominację, czy może rywale tacy jak Bagnaia i Di Giannantonio staną na wysokości zadania w nadchodzących sesjach? Testy w Sepang tylko zwiększyły intrygę przed sezonem wyścigowym.


