Jack Miller stoi przed trudną decyzją w MotoGP: Wyścigi czy testy w 2027 roku?

Published:

Przyszłość Jacka Millera w MotoGP wisi na włosku, gdyż stawia wyścigi ponad rolę testera na sezon 2027, co może zmusić go do opuszczenia elitarnej klasy. Zawodnik Pramac Yamaha, który został niedawno potwierdzony w składzie Yamahy na wyścig 8 godzin w Suzuce po raz drugi z rzędu, stoi przed trudną drogą do zapewnienia sobie miejsca w MotoGP w obliczu zaostrzającego się rynku producentów i silnej wewnętrznej konkurencji.

Miller obecnie zajmuje jedno z najniższych miejsc w klasyfikacji pełnoetatowych zawodników w tym sezonie, wyprzedzając jedynie kontuzjowanego Mavericka Vinalesa. Mimo pilotowania piątego najlepszego motocykla Yamahy na torze, Miller miał trudności z przegonieniem kolegów z zespołu, Alexa Rinsa i debiutanta Topraka Razgatlioglu, pozostając daleko za najlepszym zawodnikiem Yamahy, Fabio Quartararo. Ponieważ uważa się, że Yamaha już zarezerwowała trzy z czterech miejsc na sezon 2027 — w tym zawodników fabrycznych Jorge Martina i Ai Ogurę, a także Razgatlioglu, który kontynuuje współpracę z Pramac — perspektywy Millera wydają się ponure.

W paddocku MotoGP krążą plotki, że Miller został poinformowany, iż jest zbędny w planach Yamahy na elitarnej klasie. Teraz uwaga skupia się na potencjalnych debiutantach, takich jak gwiazda Pramac Moto2 Izan Guevara czy jego rodak Senna Agius, którzy ostatnio dominowali w Moto2, zdobywając trzy kolejne zwycięstwa między sobą. Ta fala tylko zwiększa presję na miejsce Millera w stawce.

Zapytany o status swojego kontraktu w Le Mans, Miller był bezpośredni: „Nie skupiam się na tym, staram się po prostu… jeździć lepiej, trenować ciężej niż kiedykolwiek, dawać z siebie wszystko. Mam dość i jestem cholernie zmęczony byciem na końcu stawki. Naprawdę doprowadza mnie to do szaleństwa, szczerze mówiąc. Jak już powiedziałem, wkładam w to wszystko, co mam, i staram się naprawdę wyciągnąć z tego maksimum, dać maksimum z powrotem Yamahie i również samemu wyciągnąć z tego maksimum.”

Zmieniający się krajobraz na 2027 rok, szczególnie w odniesieniu do tego, które zespoły prywatne otrzymają wsparcie producentów, komplikuje szanse Millera na znalezienie kolejnego miejsca satelitarnego, jeśli Yamaha zerwie współpracę. Jednak ostatnie ruchy na rynku MotoGP i World Superbike mogą otworzyć nowe drzwi. Doniesienia o przejściu Fabio Di Giannantonio z Ducati do fabrycznego kontraktu z KTM mogą zwolnić miejsce dla lidera WorldSBK Ducati, Nicolo Bulegi, na awans do MotoGP. Ten efekt domina stworzyłby pożądane otwarcie w World Superbike dla zawodnika najwyższej klasy, co Miller mógłby rozważyć, gdy jego opcje w MotoGP maleją.

Miller jasno określił swoje priorytety: „Chcę ścigać się. Nie przeszkadza mi strona testowa, ale robię to dla światła na końcu tunelu — którym jest wyścig. Na koniec dnia, cieszę się z jazdy na motocyklu.” Jego słowa sygnalizują niechęć do akceptacji wyłącznie roli rozwojowej, podkreślając jego pragnienie pozostania konkurencyjnym na torze, a nie osiedlania się na pozycji testera.

W miarę jak kształtuje się siatka na 2026 rok, decyzja Millera o dążeniu do aktywnych miejsc wyścigowych zamiast ról testowych może oznaczać istotny punkt zwrotny w jego karierze, z możliwym odejściem z MotoGP na horyzoncie. Nadchodzące miesiące określą, czy australijska gwiazda zdoła przeciwstawić się przeciwnościom, czy też jej następny rozdział rozegra się poza klasą premierową.

Related articles

Recent articles