Massimo Meregalli, dyrektor zespołu Yamaha, odsłonił kulisy burzliwego sezonu 2025, który nie wygląda dobrze. Po raz kolejny Yamaha znajduje się na dnie klasyfikacji, obok Hondy, nie mogąc przebić się do najlepszej trójki. Podczas gdy Honda zdołała wprowadzić pewne ulepszenia i zwiększyć swoje koncesje, Yamaha pozostaje w stagnacji, trzymając się wszystkich swoich koncesji przed sezonem 2026, z nadzieją na nowy silnik V4.
W szczerej ocenie zamieszczonej na oficjalnej stronie MotoGP, Meregalli nie unikał wyzwań, przed którymi stoi jego zespół. „To był bardzo trudny sezon; znacznie poprawiliśmy osiągi motocykla,” stwierdził. Podkreślił jasne punkty w występach zawodników zespołu, szczególnie Fabio Quartararo, który niemal podwoił swoje punkty w porównaniu do ubiegłego roku, zdobywając miejsca na podium i ustanawiając rekordy po drodze. Jednak przyznał, że Álex Rins borykał się z problemami, zaczynając sezon poniżej oczekiwań, ale zaczął pokazywać oznaki poprawy po wyścigu w Motegi.
Meregalli nie wahał się zidentyfikować pułapek, które dręczyły Yamahę w ciągu roku. „Z pewnością chcieliśmy być nieco bliżej lidera, ale wiemy, że straciliśmy szansę na wygraną w wyścigu w Silverstone z powodu drobnego problemu. Również w Le Mans, przegapiliśmy kilka dobrych okazji, ale nie możemy być rozczarowani,” refleksyjnie zauważył, podkreślając wąskie marginesy, które powstrzymały Yamahę przed osiągnięciem większych sukcesów.
Skierując swoją uwagę na zespół satelicki, Prima Pramac, Meregalli wyraził optymizm co do ich współpracy. „W przeszłości, gdy mieliśmy inny zespół satelicki, nigdy nie mieliśmy tego samego pakietu. Ale Pramac to zespół fabryczny, więc możemy porównywać dane wśród wszystkich zawodników. Współpraca z nimi była bardzo pozytywna i ważna dla nas, ponieważ to nie jest tylko kolejny zespół; to coś więcej,” zauważył, podkreślając strategiczne korzyści płynące z bliskiej współpracy z zespołem, który dzieli zasoby i spostrzeżenia.
Jeśli chodzi o długo oczekiwany projekt V4, Meregalli ujawnił, że postępy są w toku. „Z drugiej strony, rozwijamy równolegle nowy projekt (V4). Fakt, że mogliśmy już wprowadzać modyfikacje i postępy bez problemów, był dużym osiągnięciem. Nowy motocykl jest na wczesnym etapie swojego życia i wydajności, ale możemy powiedzieć, że projekt rozpoczął się dobrze. Wykorzystamy ten początek do dalszego rozwoju motocykla,” wyjaśnił, sugerując przyszłość, w której Yamaha może odzyskać swoją konkurencyjność.
Patrząc w przyszłość na 2026 rok, Meregalli prognozuje kluczową zmianę, gdyż starają się poprawić nową Yamahę. „Możemy spodziewać się, że druga połowa sezonu zacznie się poprawiać i będzie bardziej konkurencyjna. Ale jak możesz sobie wyobrazić, przechodzimy z jednego projektu do drugiego bez żadnej wcześniejszej wiedzy. Potrzebujemy wielu informacji; musimy mieć fundament. Wykorzystujemy testy i zbieranie danych, aby uzyskać więcej spostrzeżeń od naszych zawodników fabrycznych. To z pewnością przyspieszy rozwój motocykla,” zakończył, zostawiając fanów z iskierką nadziei w obliczu obecnych wyzwań.
Gdy kurz opada po sezonie pełnym prób, skupienie Yamahy na przyszłości sugeruje, że ryk V4 może wkrótce rozbrzmiewać w padokach, obiecując bardziej emocjonującą jazdę w przyszłości.


