Quartararo wydaje dramatyczny werdykt na temat słabości Yamahy v4 w zaciętej rywalizacji.

Published:

Fabio Quartararo ponownie znalazł się w świetle reflektorów, po raz pierwszy zwracając się do mediów po dramatycznych wydarzeniach weekendu Grand Prix Tajlandii. Po kontrowersyjnej decyzji Yamahy, aby uciszyć swoich zawodników po wyścigu, decydując się na wypowiedź menedżera zespołu Paolo Pavesio w ich imieniu, francuska gwiazda wykorzystała okazję, aby podzielić się swoimi przemyśleniami przed Grand Prix Brazylii.

W miarę upływu czasu do wyścigu, Quartararo został poproszony o refleksję na temat debiutu nowego silnika V4 Yamahy, szczególnie czy jego znana umiejętność da mu przewagę na nieznanym torze, gdzie wszyscy zawodnicy zaczynają od zera. Jego odpowiedź była szczera i pozbawiona optymizmu: „Nie, to krótka odpowiedź, ponieważ to rzeczywistość. Każdy tor będzie dla nas trudny,” stwierdził z poczuciem rezygnacji, skutecznie gasząc wszelkie nadzieje na zaskakujący zwrot akcji.

Pomimo trzech tygodni, które minęły od wyścigu w Tajlandii, oraz późniejszych testów Yamahy w Jerez, perspektywy Quartararo pozostają ponure. „Nie, nie sądzę, ponieważ Yamaha również przeprowadziła test w Jerez, ale nic tak naprawdę nie zostało przetestowane, więc nie wierzę, że będzie lepiej lub że będziemy mieli więcej wiedzy niż w Tajlandii,” wyjaśnił, odzwierciedlając głęboko zakorzenioną frustrację związaną z obecną sytuacją.

Mistrz Świata 2021 roku rozwinął temat rozmów, które prowadził z innymi zawodnikami Yamahy, ujawniając niepokojący konsensus: „Tak, to to samo. Nie ma punktu, w którym czujemy się mocni. Staramy się zrozumieć; wierzę, że inżynierowie próbują ustalić, gdzie możemy wprowadzić modyfikacje, aby czuć się lepiej, ale ogólnie to to samo uczucie dla wszystkich.”

Wyzwanie jest dodatkowo potęgowane przez fakt, że nadchodzący wyścig w Goianii będzie najdłuższym w sezonie, liczącym 31 okrążeń. Quartararo szczerze podzielił się swoimi mentalnymi zmaganiami związanymi z tak wymagającym formatem: „Szczerze mówiąc, mentalnie znacznie lepiej jest być na torze takim jak Silverstone z 20 okrążeniami niż na mniejszym z 30. Kiedy już przejechałeś 10 okrążeń i nadal masz 20 lub 21 do zrobienia, to wydaje się długie i trochę nudne,” przyznał.

Jednak w obliczu wyzwań pojawia się promyk pozytywności, gdy Quartararo przygotowuje się do wyścigu w Brazylii. „Cóż, poza wyścigami, oczywiście, jestem szczęśliwy. Na torze możesz być w Brazylii lub gdziekolwiek indziej. Jeśli masz trudności, to je masz, ale prawdą jest, że lubię ten kraj, więc świetnie jest tutaj być,” powiedział, nawiązując do osobistego związku z tym tętniącym życiem miejscem. Warto zauważyć, że niektórzy członkowie zespołu Yamaha przyjechali do Brazylii dziesięć dni wcześniej, chętni, aby wchłonąć atmosferę i przygotować się na nadchodzące wyzwania.

Gdy fani i analitycy czekają na rozwój wydarzeń na brazylijskim torze, szczere spostrzeżenia Quartararo podkreślają nie tylko zmagania zespołu, ale także nieustanne dążenie do poprawy w obliczu przeciwności.

Related articles

Recent articles