Aleix Espargaro stawia śmiałą wizję dla ambicji Hondy w MotoGP: „musimy osiągnąć wielkość”.

Published:

W odważnym oświadczeniu, testowy kierowca HRC Aleix Espargaro wyznaczył kierunek dla ambitnej trajektorii Hondy w MotoGP, stanowczo stwierdzając, że „musimy być A.” To stwierdzenie pojawia się w momencie, gdy Honda świętuje swoje pierwsze awansowanie z rangi D do C w MotoGP, co stanowi znaczący kamień milowy w ich drodze do rywalizacji. Osiągnięcie rangi A to nie lada wyczyn; wymaga od producenta zdobycia co najmniej 85 procent maksymalnych punktów konstruktorów w ciągu roku — próg, który umknął wszystkim oprócz Ducati, które dominowało w mistrzostwach przez ostatnie sześć sezonów.

Skok Hondy do rangi C jest szczególnie godny uwagi, ponieważ stają się pierwszym producentem, który wspiął się po drabinie koncesji od momentu wprowadzenia systemu na początku 2024 roku. Ich osiągnięcie podkreśla przekroczenie krytycznego progu 35 procent, który spełniły tylko KTM i Aprilia. Tymczasem Yamaha pozostaje jedynym producentem, który tkwi w kategorii D, nadal korzystając z pełnych koncesji, które obejmują bieżący rozwój silników oraz prywatne testy z kierowcami wyścigowymi.

Optymizm Espargaro wynika z kluczowego momentu podczas finału sezonu w Walencji, gdzie Luca Marini zdobył siódme miejsce niezbędne do poprawienia pozycji Hondy. „Honda powiedziała, a oni powtórzyli: ‘musieliśmy wstawić jeden motocykl na P7’, nie ukrywaliśmy tego,” zauważył Espargaro, ujawniając presję, jaką odczuwał zespół. Jego entuzjazm był namacalny, gdy chwalił upór Marini’ego przez cały sezon, szczególnie po trudnej rehabilitacji po kontuzji. „Bardzo się cieszę, że to Luca się udało, ponieważ myślę, że był silny w tym sezonie. Bardzo ciężko pracował po kontuzji, a jego zaangażowanie było niesamowite.”

W walce o dominację w Honda, Johann Zarco wyłonił się jako najlepszy zawodnik w mistrzostwach świata, minimalnie wyprzedzając Marini’ego o sześć punktów, kończąc ostatecznie na dwunastej pozycji. Espargaro podkreślił pozytywne aspekty z końcowych etapów sezonu, akcentując konsekwencję Hondy, z przynajmniej jednym motocyklem rywalizującym w czołówce każdego weekendu. „Dobrą rzeczą jest to, że [w końcowych etapach sezonu] mieliśmy przynajmniej jeden motocykl blisko czołówki każdego weekendu. To mógł być Joan, Luca lub czasami Zarco. To oznacza, że motocykl działa dobrze,” zauważył, przyznając, że wysoki poziom rywalizacji definiuje obecny krajobraz MotoGP.

Odniesienie się do nieustannych wysiłków rozwojowych Hondy, Espargaro ujawnił rozbudowany reżim testowy, który charakteryzował ich sezon. „To niesamowite, ile pracowaliśmy,” wykrzyknął, szczegółowo opisując swój rygorystyczny harmonogram, który obejmował liczne dni testowe w Malezji i Europie przed udaniem się do Walencji na dziki wpis. Jego uwagi podkreślają zaangażowanie Hondy w odzyskanie przewagi konkurencyjnej.

Gdy zapytano go o brak ustępstw ze strony Ducati i jego wpływ na rozwój, Espargaro dostarczył wgląd w to, jak Honda rozwijała RCV w ciągu sezonu. Zakres testów i materiałów, które wykorzystali, był oszałamiający. „Z mojego doświadczenia, tona materiałów i setki okrążeń, które zrobiłem podczas testów, to, jak bardzo zmieniliśmy motocykl w ciągu tych ostatnich sześciu miesięcy, było niesamowite,” stwierdził. Podkreślił, że możliwość szerokiego testowania była kluczowa, pozwalając Hondzie wprowadzić trzy znaczące aktualizacje silnika w trakcie sezonu. „Gdyby Joan i Luca walczyli dzisiaj z silnikiem z początku sezonu… nawet nie w top 10,” zakończył.

Patrząc w przyszłość, Honda jest gotowa dołączenia do grona Ducati, KTM i Aprilia w nadchodzącym zamrożeniu silników MotoGP, które zacznie się w sezonie 2026. W miarę zbliżania się nowej ery 850cc w 2027 roku, stawka dla Hondy jest wyższa niż kiedykolwiek, a niezachwiana pewność Espargaro może zainspirować powrót, któremu fani i rywale będą się bacznie przyglądać.

Related articles

Recent articles