Adrian Newey ujawnia szokującą prawdę na temat występu w GP Australii: 'zdaliśmy sobie z tego sprawę dopiero w listopadzie’

Published:

Sezon Formuły 1 2023 okazuje się być burzliwym początkiem dla Aston Martin, ponieważ główny inżynier zespołu, Adrian Newey, ujawnił przerażające wyzwania, przed którymi stoją, podczas konferencji prasowej w Melbourne. W świetle reflektorów znajduje się jednostka napędowa dostarczona przez Hondę, a zespół boryka się z szeregiem problemów, które zagrażają ich konkurencyjności, w tym z uporczywymi wibracjami, ograniczeniami komponentów i krytycznym brakiem przejechanych kilometrów na torze.

Co czyni tę sytuację jeszcze bardziej alarmującą, to ujawnienie, że Aston Martin dopiero pod koniec ubiegłego roku zdał sobie sprawę z pełnego zakresu tych problemów. Newey szczerze omówił przeszkody, z jakimi się borykają, stwierdzając: „Mamy ciągłe problemy z baterią i niedawno doświadczyliśmy kolejnej awarii komunikacji między baterią a systemem zarządzania. Ale bardziej fundamentalnym problemem są wibracje, z którymi nadal walczymy.” To wyznanie podkreśla powagę ich sytuacji, gdy próbują przeanalizować, czy jakiekolwiek zmiany w samochodzie Lance’a Strolla przyniosły pozytywne rezultaty.

Stawka jest wysoka, szczególnie biorąc pod uwagę ograniczoną dostawę baterii. „Przyjechaliśmy na ten wyścig z czterema bateriami. Mieliśmy problemy z kondycjonowaniem lub komunikacją z dwiema z nich, co zostawiło nam tylko dwie działające w samochodach. Przy wskaźniku uszkodzeń, który obecnie doświadczamy, to dość przerażająca sytuacja. Jeśli stracimy jedną z tych dwóch baterii, oczywiście stanie się to poważnym problemem, więc musimy być niezwykle ostrożni w tym, jak je wykorzystujemy,” wyjaśnił Newey, podkreślając pilność ich sytuacji.

Newey podkreślił również konsekwencje ich ograniczonego czasu na torze, co hamuje zrozumienie wydajności samochodu przez zespół. „Robimy bardzo mało okrążeń, co oznacza, że również niewiele uczymy się o samochodzie. Informacje, które mamy o podwoziu, są bardzo ograniczone, ponieważ przejechaliśmy tak mało i praktycznie nie zrobiliśmy okrążeń z niskim poziomem paliwa. Paliwo działa jak poduszka dla baterii, a Honda mocno ograniczyła liczbę okrążeń, które możemy zrobić z mniejszą ilością paliwa. To staje się problemem samonapędzającym się,” lamentował.

Frustracja była wyczuwalna w tonie Neweya, gdy wyrażał uczucia bezsilności w związku z poważnymi problemami dręczącymi jednostkę napędową. „Czuję się trochę bezsilny, ponieważ wyraźnie mamy bardzo poważny problem z jednostką napędową. Jednocześnie wkładamy wiele energii—ludzkiej energii, nie kilowatów—w pracę z Hondą, aby spróbować znaleźć najlepsze możliwe rozwiązanie. Moglibyśmy powiedzieć, że to nie nasz problem, ale w rzeczywistości jest, ponieważ samochód zawsze jest połączeniem podwozia i jednostki napędowej.”

W miarę jak zmagają się z tymi wyzwaniami, Newey ujawnił, że Honda uczyniła priorytetem rozwiązanie problemów z drganiami wynikającymi z jednostki napędowej. „Jest bardzo wyraźne działanie ze strony Hondy, aby spróbować zredukować drgania pochodzące z jednostki napędowej. Pracują nad tym, ale nie będzie to szybkie rozwiązanie, ponieważ wiąże się to z fundamentalnymi projektami konstrukcyjnymi i tłumieniem. Nie mogę powiedzieć, ile to potrwa, ale to musi być priorytet. Dopiero po tym mogą naprawdę skupić się na wydajności,” wyjaśnił.

Skutki tej sytuacji odczuwane są w całym zespole, a Newey zauważa ogromną presję na ich mechaników. „Ten problem wyczerpuje energię w każdej dziedzinie. Nasi mechanicy pracowali do czwartej rano i oczywiście są całkowicie wyczerpani. Fabryka była bardzo wspierająca i naprawdę musimy to rozwiązać tak szybko, jak to możliwe.”

Refleksjonując nad obecnym stanem zespołu, Newey zagłębił się w kontekst historyczny powrotu Hondy do F1. „Ważne jest, aby zrozumieć trochę historii. Honda odeszła pod koniec 2021 roku i w pewnym sensie wróciła pod koniec 2022 roku. W tym czasie przerwy od rywalizacji, znaczna część oryginalnej grupy się rozproszyła, a wielu poszło pracować w innych dziedzinach, takich jak panele słoneczne lub inne projekty. Kiedy wrócili, odkryliśmy, że wielu z oryginalnych członków zespołu już tam nie ma.”

Wskazał na szokujące uświadomienie, które dotknęło zespół pod koniec zeszłego roku. „Tak naprawdę uświadomiliśmy sobie to w listopadzie, kiedy Lawrence, Andy Cowell i ja pojechaliśmy do Tokio, aby omówić plotki, że nie spełnią swoich celów mocy na pierwszy wyścig. To podczas tego spotkania zrozumieliśmy, że wielu z oryginalnych członków zespołu nie wróciło. Praktycznie wrócili z może 30% oryginalnego zespołu i już w erze limitów budżetowych na silniki, podczas gdy ich rywale kontynuowali rozwój bez takich ograniczeń przez jakiś czas.”

Podsumowując, Aston Martin staje przed jednym z najbardziej wymagających początków sezonu w padoku. Newey jasno dał do zrozumienia, że rozwiązanie problemów z wibracjami dręczącymi jednostkę napędową Hondy jest ich najwyższym priorytetem, a przerażająca natura tego wyzwania wisi w powietrzu bez wyraźnego rozwiązania na horyzoncie. Brak konkretnego harmonogramu od Neweya tylko potęguje niepokój związany z przyszłością zespołu. Późne uświadomienie sobie przez Aston Martin, że pracują z w dużej mierze nowym zespołem, kiedy spodziewali się polegać na wiedzy, która niegdyś wyprodukowała wiodącą jednostkę napędową, musi być jak cios w żołądek. Tymczasem Honda zmaga się z dobrze znanymi problemami, które przypominają o jej burzliwej przeszłości z McLarenem, budząc wątpliwości co do jej obecnego kierunku mimo niewątpliwych umiejętności technicznych.

Related articles

Recent articles