W oszałamiającym pokazie umiejętności i determinacji, Marc Márquez ponownie przyciągnął uwagę podczas oficjalnych testów w Sepang, uzyskując imponujący czas 1:57.018 w pierwszym dniu. Ten niezwykły występ nie tylko umieścił go na szczycie tabeli czasów, ale także zbliżył go niebezpiecznie blisko zeszłorocznego czasu pole, ustanowionego przez Pecco Bagnaia, tylko o 17 tysięcznych sekundy mniej. Obecny mistrz świata z 2025 roku pokazał, że nie tylko wrócił, ale potencjalnie jest lepszy niż kiedykolwiek.
Jednak drugi dzień testów przyniósł nowe wyzwania. Przy rosnących temperaturach rano i nieprzewidywalnym nadejściu deszczu po południu, Márquez podszedł do swojego treningu w bardziej wyważony sposób. Ważne jest, aby zauważyć, że nadal zmaga się z procesem rehabilitacji po kontuzji ramienia, której doznał w październiku, co dodaje kolejnych warstw do jego występu.
W pierwszej części dnia Márquez zdołał wykonać 30 okrążeń, osiągając najlepszy czas 1:58.386, co umieściło go na 15. miejscu w klasyfikacji generalnej. Jednak deszcz pokrzyżował plany dalszego postępu. „Deszcz po południu spowolnił nas,” zauważył w centrum prasowym, wyraźnie sfrustrowany utraconą szansą. „Mieliśmy zaplanowane ważne testy na popołudnie, które będziemy musieli przeprowadzić jutro rano.” To opóźnienie może znacząco zmienić strategię zespołu Ducati, ponieważ Márquez zauważył: „Możemy być zmuszeni zrezygnować z szybkich okrążeń.”
Model 2025 Ducati GP26 wykazuje obiecujące możliwości, a Márquez doskonale zdaje sobie sprawę z jego potencjału. Z zamrożonym silnikiem i różnymi nowymi funkcjami aerodynamicznymi rozumie konieczność optymalizacji każdego szczegółu. „Najważniejsza jest aerodynamika. Pracujemy ciężko i nie boimy się wprowadzać elementów z zeszłego roku,” stwierdził, nawiązując do komponentów, które wcześniej przyniosły doskonałe wyniki, szczególnie dla niego.
Márquez przyznał, że początkowo czuł się sztywny na motocyklu, ale z czasem testów stał się bardziej płynny, mimo że nadal brakowało mu pełnej siły. „Dziś byłem luźniejszy, chociaż z mniejszą mocą. Ale myślę, że to coś, co wszyscy odczuwają. Robiliśmy przejazdy po trzy okrążenia, które tutaj w Malezji wydają się długie,” wyjaśnił.
W miarę zbliżania się ostatniego dnia testów, Márquez miał nadzieję na symulację dystansu wyścigu, co jest kluczowym krokiem w poprawie jego kondycji fizycznej. Jednakże, w obliczu ostatnich zakłóceń, ten plan może być zagrożony. „Jeśli będę miał czas, chciałbym zrobić symulację wyścigu, ponieważ to pomogłoby poprawić moją kondycję fizyczną,” zauważył, podkreślając znaczenie przygotowania.
Pomimo wyzwań, Márquez jest optymistycznie nastawiony do GP26, twierdząc: „Ten motocykl czuje się lepiej niż model z zeszłego roku, ale musimy podchodzić do tego krok po kroku. Jednak, jak zwykle, to, co zyskujesz tutaj, tracisz tam.” Oczekiwanie związane z jego występem jest namacalne, a fani i komentatorzy z niecierpliwością czekają na to, co ujawni kolejny dzień testów.


