Jack Miller z pasją opowiada o kluczowej roli Phillip Island w kalendarzu MotoGP.

Published:

Jack Miller składa mocne oświadczenie na temat przyszłości MotoGP w Australii, twierdząc, że Phillip Island „musi być na kalendarzu MotoGP”. Czas ucieka, ponieważ obecny kontrakt między Australian Grand Prix Corporation a torem wygasa na koniec następnego sezonu. W obliczu plotek o potencjalnym przeniesieniu MotoGP w kierunku bardziej dostępnego miejsca na kontynencie, pojawiła się petycja, mobilizująca fanów i interesariuszy do opowiedzenia się za dalszym uwzględnieniem ikonicznego toru.

Phillip Island jest pełen historii, po raz pierwszy gościł klasę 500cc w 1989 roku, gdzie legendarny australijski zawodnik Wayne Gardner zajął centralne miejsce dzięki pamiętnemu zwycięstwu na własnym terenie. Tor stał się od tego czasu miejscem pielgrzymek dla fanów, szczególnie podczas panowania Casey’a Stonera, kiedy dominował, zdobywając sześć kolejnych zwycięstw od 2007 do 2012 roku. Teraz, z Millerem jako ostatnim australijskim reprezentantem na gridzie MotoGP, stawka jest jeszcze wyższa. Doświadczył chwały na Phillip Island jako zawodnik Moto3 w 2014 roku, a później zajął miejsce na podium w klasie premierowej z Ducati w 2019 roku.

W niedawnym starciu na Phillip Island, Miller ponownie oczarował swoją rodzimą publiczność, zdobywając pozycję na pierwszym rzędzie w kwalifikacjach. Chociaż doświadczył rozczarowania w wyniku upadku podczas głównego wyścigu, australijscy kibice mieli powody do radości, gdyż Joel Kelso zajął drugie miejsce w Moto3, a Senna Agius zdobył swoje pierwsze zwycięstwo w Moto2. Jednak widmo niepewności wisi nad przyszłością toru, co skłoniło Millera do wyrażenia swojej pasjonującej obrony.

„Uważam, że to fantastyczne wydarzenie. Myślę, że musi być na kalendarzu, absolutnie. Patrzysz na tłum tam na zewnątrz,” zadeklarował, podkreślając poświęcenie fanów, którzy podróżują z całego rozległego australijskiego krajobrazu, często przyjeżdżając z tak daleka, jak Zachodnia Australia. „Podróżują daleko i szeroko i wydają dużo swoich pieniędzy, aby przyjechać na wyścig. Dlatego tak wiele dla nich znaczy, aby wyścig odbywał się w Australii, a myślę, że Phillip Island to jeden z najbardziej spektakularnych torów w kalendarzu, co widzieliśmy podczas wyścigów we wszystkich kategoriach. Musi być w kalendarzu i jestem pewien, że tak będzie.”

Wydarzenie MotoGP w Australii w tym roku przyciągnęło imponującą liczbę 91 245 fanów w ciągu weekendu, z 37 192 obecnymi tylko w dniu wyścigu. Jednak obawy dotyczące warunków pogodowych zagrażały świętowaniu, podnosząc możliwość przeniesienia głównego wyścigu GP na sobotę po raz drugi w ciągu trzech lat. Na szczęście wyścig odbył się zgodnie z planem, ku uldze obecnych.

Pomimo wyzwań, liczby frekwencji na Phillip Island są świadectwem jego znaczenia, chociaż musiał stawić czoła silnej konkurencji z innych miejsc. Jedynym torem z mniejszą liczbą widzów w niedzielę w tym sezonie była Katar, który zanotował tylko 22 565 uczestników. Inne tory, takie jak Balaton Park, Silverstone, Circuit of the Americas, Motegi i Austria również miały trudności z przekroczeniem granicy 50 000 na niedzielne wyścigi.

W miarę jak społeczność MotoGP przygotowuje się na to, co może być przełomowym momentem w australijskim rozdziale sportu, apel Jacka Millera brzmi głośniej niż kiedykolwiek — Phillip Island musi pozostać fundamentem kalendarza MotoGP, zarówno z powodu swojej bogatej historii, jak i pasjonujących fanów, którzy pielgrzymują do tego oszałamiającego miejsca.

Related articles

Recent articles