Vanthoor ujawnia dramatyczną kolizję z Bamberem podczas okresu samochodu bezpieczeństwa.

Published:

W dramatycznym zwrocie wydarzeń podczas Mobil 1 Twelve Hours of Sebring, Laurens Vanthoor otworzył się na temat swojej kontrowersyjnej kolizji z Earlem Bamberem, która miała miejsce podczas pełnego caution. Incydent zmusił samochód No. 31 Action Express Racing Cadillac V-Series.R do zjechania do pitów w celu pilnych napraw nadwozia, pozostawiając fanów wątpiących w integralność wyścigu.

Styczność między dwoma byłymi mistrzami i przyjaciółmi, pieszczotliwie nazywanymi „BamThor”, miała miejsce w trzeciej godzinie wyścigu, kiedy Porsche 963 Vanthoora z numerem 6 zderzyło się z Cadillakiem Bambera. Uderzenie spowodowało znaczne uszkodzenia lewego tylnego części pojazdu Bambera, co wymagało wymiany pokrywy silnika i tylnej pokrywy. Co zaskakujące, kontrola wyścigu przeanalizowała incydent, ale uznała go za „niejednoznaczny”, decydując się na niewydawanie żadnych kar, co pozostawiło wielu w zdumieniu.

W wywiadzie po wyścigu Vanthoor podszedł do sytuacji z humorem, żartując, że to była „zapłata” za wcześniejsze wyścigi, zanim wyjaśnił: „Nie, żartuję.” Wyjaśnił: „To była po prostu niefortunna sytuacja. Dopiero zaczynałem odczuwać ciepło w hamulcach, więc były zimne. W momencie, gdy przyspieszyłem, wszyscy znacznie zwolnili. Nie miałem czasu. Nie mogłem zwolnić. Próbowałem uniknąć. On też unikał. Po prostu się dotknęliśmy.” Vanthoor wziął pełną odpowiedzialność, wyrażając żal i podkreślając, że między dwoma kierowcami nie ma „żadnych urazów”, ciesząc się, że incydent nie doprowadził do poważniejszych konsekwencji.

Bamber jednak wyraził swoje zaskoczenie brakiem kar i opisał incydent wprost: „Porsche wyeliminowało nas pod samochodem bezpieczeństwa. Właśnie rozgrzewaliśmy opony, a on po prostu uderzył nas z tyłu.” Docenił wysiłek swojego zespołu pit stop w naprawie szkód, co pozwoliło im walczyć z powrotem w stawce. Mimo frustracji zauważył: „Nie wiem, czy mieliśmy uszkodzenia od naszego uderzenia wcześniej w wyścigu. Zostaliśmy rozbici, brak kar nałożonych przez kontrolę wyścigu, co było zaskakujące.”

W niespodziewanym zwrocie akcji, Bamber oraz jego współkierowcy, Fred Vesti i Jack Aitken, zdołali się podnieść po swoich problemach, kończąc na czwartym miejscu, ostatecznie awansując na trzecie po wyścigu z powodu naruszenia ciśnienia w oponach związanym z kątem nachylenia w samochodzie No. 10 Wayne Taylor Racing Cadillac.

Dodając emocji do wydarzenia, kolega zespołowy Vanthoora, Laurin Heinrich, zaprezentował imponujący występ w samochodzie No. 7 Porsche. Tylko w swoim trzecim wyścigu z Porsche 963, młody niemiecki kierowca ustanowił drugi najszybszy czas okrążenia wyścigu i wykonał spektakularny atak przez stawkę po tym, jak jego zespół napotkał problem z powodu kary przejazdu przez pit za kontakt z innym samochodem.

Refleksjonując nad swoją strategią wyścigową, Heinrich stwierdził: „Zostaliśmy zepchnięci. Skorzystaliśmy z okazji, aby dopełnić paliwo. Wiedziałem, że wystartuję z ostatniego miejsca. To wciąż był wczesny etap wyścigu, więc chciałem jechać spokojnie.” Szybko odnalazł swój rytm, zauważając, że gdy tylko zyskał przyczepność, mógł wykorzystać osiągi samochodu na swoją korzyść, ostatecznie wracając na czoło stawki.

Mistrzostwo Heinricha w zarządzaniu oponami w trakcie wyścigu było godne podziwu, gdyż z precyzją pokonywał napotkane wyzwania. „Musisz myśleć naprawdę daleko w przód, jak traktujesz opony, abyś miał jeszcze trochę energii w drugim stincie,” wyjaśnił, podkreślając znaczenie strategicznego planowania w wyścigach długodystansowych.

Teraz, gdy ten emocjonujący wyścig jest już za nimi, stawka wciąż rośnie, gdy kierowcy patrzą w przyszłość na nadchodzące zawody, gdzie każda chwila może zmienić bieg sezonu. Incydent w Sebringu jest potężnym przypomnieniem o nieprzewidywalnej naturze sportów motorowych, gdzie przyjaźnie i rywalizacje są często kształtowane i testowane na asfalcie.

Related articles

Recent articles