Odważny powrót Penske do Le Mans: Pasja do wyścigów zapala ostateczny powrót.

Published:

Roger Penske, tytan motorsportu, jednoznacznie wyraził swoje gorące pragnienie powrotu do ikonicznych 24 godzin Le Mans, ale jest jeden warunek: jego zespół wróci tylko, jeśli będzie to z Porsche. Ta informacja pochodzi od samego Penske, który jeszcze nie zaznał zwycięstwa w Le Mans — to istotna luka w karierze, która może poszczycić się oszałamiającymi 20 zwycięstwami w Indianapolis 500 oraz trzema tytułami Daytona 500, obok licznych mistrzostw w różnych dyscyplinach wyścigowych.

Pilność ambicji Penske’a jest spotęgowana przez niedawne wycofanie się Porsche z klasy Hypercar w Mistrzostwach Świata FIA w Wytrzymałości, decyzja ta uniemożliwiła Porsche Penske Motorsport dokonanie czwartego z rzędu występu w Le Mans w tym roku. Brak modelu Porsche 963 w kampanii Mistrzostw Świata w Wytrzymałości na pełny sezon pozostawił zarówno fanów, jak i członków zespołu pragnących powrotu do legendarnego francuskiego wyścigu.

Podczas ekskluzywnego spotkania z wybranymi dziennikarzami na Rolex 24 w Daytona — wyścigu, w którym fabryczny zespół Porsche GTP jest gotów zdobyć swoje trzecie z rzędu ogólne zwycięstwo — Penske wyraził swoje myśli na ten temat. „Byliśmy tam, mieliśmy tam dobre sukcesy,” zauważył. „Oczywiście wszyscy chcieliśmy jechać, ale myślę, że to była decyzja biznesowa, której nie ja powinienem podejmować, poza tym, że chcemy jechać i chcielibyśmy wrócić i miejmy nadzieję, że tak się stanie.”

Porsche obecnie przekierowuje swoje zasoby, koncentrując się w dużej mierze na swoim programie IMSA, co Penske przyznaje, jest monumentalnym zobowiązaniem finansowym. „Podejmują tutaj ogromne zobowiązanie [w IMSA],” zauważył, przypominając jednocześnie o niemal sukcesie, jaki jego zespół odniósł na Le Mans w zeszłym roku. „Chcemy wrócić i wrócimy,” zadeklarował, rozpalając nadzieję wśród fanów i interesariuszy.

Gdy zapytano go o znaczenie wygranej na Le Mans dla spełnienia storied legacy jego zespołu, oczy Penske’a rozbłysły determinacją. „Wychowałem się na rzeczach, których nie mogę zdobyć, które chcę!” wykrzyknął, podkreślając emocjonalny ładunek, jaki ta wyścig ma dla niego. Jego nostalgia płynęła, gdy wspominał swoją pierwszą wizytę na Le Mans w latach 70., kiedy to czysta moc samochodu często zapewniała pole position, niezależnie od prędkości.

Lojalność Penske’a wobec Porsche jest niezłomna; odrzucił inne możliwości, ponieważ upiera się przy powrocie z niemieckim producentem. „Nie poszedłbym z nikim innym,” stwierdził stanowczo, podkreślając silne partnerstwo biznesowe, które dzielą na całym świecie.

W oczekiwaniu na przyszły powrót, Penske ujawnił, że wiele z infrastruktury zespołu WEC pozostaje nienaruszone, w tym ich baza w Mannheim w Niemczech. „Nie ma wątpliwości,” potwierdził, zauważając zatrzymanie kluczowego personelu, aby utrzymać impet w przygotowaniach do możliwego powrotu. „Dobrą wiadomością jest to, że osoby, które nas wspierały z Porsche, ich wewnętrzni ludzie, są nadal na miejscu,” dodał, sugerując strategiczną przewagę, gdy dążą do kolejnego triumfu na Rolex 24.

Penske, teraz 88-letni, przyznał, że ma nadzieję na powrót do Le Mans w ciągu roku. Jest jednak świadomy, że decyzja ostatecznie leży poza jego kontrolą. „Chciałbym, aby to był tylko roczny hiatus od WEC i Le Mans,” powiedział, wyrażając optymizm, że wrócą „dużo przed” przewidywaną na 2030 rok wprowadzeniem nowych regulacji Hypercar.

Szef Porsche Motorsport, Thomas Laudenbach, podzielił odczucia Penske’a, twierdząc, że choć decyzja o wycofaniu się z WEC została podjęta z uzasadnionych powodów, ich zaangażowanie w wyścigi długodystansowe pozostaje niezłomne. „Kiedy powiedzieliśmy, że zamierzamy zakończyć udział w WEC, nigdy nie oznaczało to, że odwracamy się od wyścigów długodystansowych,” wyjaśnił. Związek między Porsche a Le Mans jest głęboko zakorzeniony, a przygotowania do potencjalnego powrotu są w toku.

Jednakże zbliżające się niepewności zagrażają długoletniemu dziedzictwu Porsche w Le Mans. Z możliwym wykluczeniem z wyścigu w 2027 roku oraz wprowadzeniem nowych konkurentów, takich jak McLaren i Ford w klasie Hypercar, stawka nigdy nie była wyższa. Widmo braku udziału Porsche w Le Mans po raz pierwszy od 1950 roku to przerażająca myśl dla fanów i interesariuszy.

Laudenbach wyraził swoje nadzieje, mówiąc: „Byłoby smutno, gdybyśmy nie zobaczyli GT Porsche na starcie,” podkreślając emocjonalne powiązanie, jakie fani mają z marką. Choć przyznaje, że decyzje leżą poza jego zasięgiem, pragnienie, aby Porsche kontynuowało swoją storied legacy w wyścigach długodystansowych, jest wyczuwalne.

Podczas gdy Porsche nawiguję przez te burzliwe wody, jedno jest jasne: pragnienie zwycięstwa w Le Mans płonie jaśniej niż kiedykolwiek dla Penske’a i jego zespołu. Przyszłość jest niepewna, ale pasja i zaangażowanie, aby powrócić na święte ziemie Le Mans, pozostają niezłomne.

Related articles

Recent articles