Kimi Antonelli, wschodząca gwiazda Formuły 1, otworzył się na temat intensywnych wymagań swojego debiutanckiego sezonu, podkreślając zarządzanie energią jako swoje największe wyzwanie. Przechodząc z relatywnie łatwego tempa Formuły 2, Antonelli odkrył, że nieustanny harmonogram F1 był przełomowy.
Pomimo wyzwań, 19-letni Włoch wywarł znaczący wpływ, zdobywając trzy miejsca na podium i zajmując siódme miejsce w niezwykle konkurencyjnych Mistrzostwach Kierowców. Jednak jego droga była daleka od gładkiej. Po obiecującym początku, zmagał się z serią niepowodzeń podczas europejskiej części sezonu, w tym czterema wycofaniami i zaledwie trzema punktami. Ten trudny okres sprawił, że dla Antonellego było konieczne silne zakończenie sezonu, i stanął na wysokości zadania.
W niezwykłym pokazie odporności, Antonelli osiągnął swój najlepszy wynik od Grand Prix Kanady w czerwcu podczas wyścigu w Baku we wrześniu. Zbudował impet dzięki kolejnym podium w Brazylii i Las Vegas, chociaż jego sezon zakończył się na 15. miejscu w Abu Dhabi.
Refleksyjnie myśląc o swoim burzliwym sezonie, Antonelli szczerze przyznał: „Największym zaskoczeniem były zdecydowanie zobowiązania, które masz w trakcie weekendów, ale także poza weekendami wyścigowymi. Myślę, że to było jednym z największych czynników i jedną z największych lekcji — próba zarządzania energią w jak najlepszy sposób.” Rozwinął temat zmęczenia towarzyszącego wyczerpującemu harmonogramowi, wyrażając, że były momenty, kiedy czuł się całkowicie wyczerpany. Jednak z zdobytym doświadczeniem czuje się bardziej przygotowany na nadchodzący sezon, stwierdzając: „Teraz oczywiście wiem, czego się spodziewać znacznie lepiej, i myślę, że także w przyszłym roku będzie trochę łatwiej.”
Na bardziej pozytywną nutę, Antonelli nie mógł ukryć swojego entuzjazmu dla samej maszyny F1. Opisał samochody jako „niesamowite” do prowadzenia, zauważając ich niesamowitą prędkość i ekscytujące doświadczenie, jakie oferują, szczególnie podczas sesji kwalifikacyjnych. „Limit jest tak wysoki, że to zabawa, aby wyjść tam i spróbować odkryć, jak bardzo można nacisnąć na samochód,” powiedział. Przyznał, że niektóre tory, które w F2 wydawały mu się mniej ekscytujące, w samochodzie F1 stały się ekscytujące, podkreślając unikalne emocje związane z prowadzeniem najszybszych samochodów na świecie.
W rozmowie dołączył jego kolega z zespołu Prema, Oliver Bearman, który również w tym sezonie przeszedł do F1, powtórzył uczucia Antonellego dotyczące wymagającej natury tego sportu. Bearman, który pokazał swój potencjał podczas swojego debiutanckiego roku, zauważył: „Największym zaskoczeniem lub największą różnicą, powiedziałbym, jest prawdopodobnie to, jak bardzo jesteś zajęty w porównaniu do F2.” Zwrócił uwagę, że kalendarz F1 niemal podwaja liczbę wyścigów, w połączeniu z lawiną zobowiązań medialnych i partnerskich, które pozostawiają mało miejsca na odpoczynek. „Więc twój poziom energii—jedna rzecz to prowadzenie samochodu, ale drugą rzeczą jest przybycie na tor zawsze w 100% gotowym do działania,” podsumował.
Gdy zarówno Antonelli, jak i Bearman poruszają się po ekscytującym, ale wymagającym świecie Formuły 1, ich doświadczenia są świadectwem wyzwań i emocji, które wiążą się z wyścigami na najwyższym poziomie. Dzięki lekcjom wyniesionym z tego sezonu, są gotowi stawić czoła następnemu rozdziałowi swojej kariery z nową energią i determinacją.


