W zaskakującym zwrocie akcji, były gwiazdor Ferrari Xavi Marcos wzbudza emocje swoim oczekiwanym powrotem do Formuły 1, tym razem pod szyldem Cadillaca. Kiedyś uznawany za inżyniera wyścigowego Charlesa Leclerca, Marcos został bezceremonialnie zastąpiony przez Bryana Bozziego przed Grand Prix Emilia Romagna 2024, co skłoniło go do odejścia ze Scuderii i przyjęcia nowego rozdziału z amerykańskim potentatem.
Marcos spędził ostatni rok, angażując się w ambitne inicjatywy Cadillac w Mistrzostwach Świata w Wytrzymałości (WEC) oraz Mistrzostwach IMSA SportsCar, doskonaląc swoje umiejętności i strategię jako nowo mianowany dyrektor techniczny projektu LMDh Cadillaca. Jednak urok F1 okazał się nieodparty, a on znowu zmienia bieg, koncentrując się teraz na długo oczekiwanym wejściu Cadillaca na arenę Formuły 1 w 2026 roku, gdzie będzie pełnił rolę głównego inżyniera wyścigowego.
Cadillac ma zamiar zadebiutować jako 11 zespół na gridzie F1, rozpoczynając swoją kampanię z jednostkami napędowymi Ferrari. Ale to dopiero początek. Do 2028 roku mają umocnić swoją obecność poprzez partnerstwo, które pozwoli im wprowadzić jednostkę napędową General Motors, co będzie kluczowym krokiem w kierunku zdobycia przewagi konkurencyjnej w szybkim świecie F1.
Zespół już rozpoczął formowanie swojej kadry, ogłaszając, że Carlo Pasetti i John Howard będą pełnić rolę inżynierów wyścigowych dla kierowców Valtteriego Bottasa i Sergio Pereza, odpowiednio. Marcos będzie nadzorował ich działania jako główny inżynier wyścigowy, stawiając się w roli kluczowej postaci w tym ekscytującym nowym przedsięwzięciu.
W miarę jak Cadillac przygotowuje się do sezonu 2026, ich skład może pochwalić się imponującymi osiągnięciami, a Bottas i Perez wnoszą łącznie 16 zwycięstw w Grand Prix, co czyni ich jednym z najbardziej doświadczonych duetów w sporcie. Ich wybór to strategiczna decyzja Cadillaca, aby zabezpieczyć doświadczony talent, zwłaszcza w świetle wcześniejszych plotek łączących ich z mniej doświadczonymi kierowcami, takimi jak Mick Schumacher i Colton Herta.
Jednak dyrektor zespołu Graeme Lowdon pozostaje przyziemny w obliczu ekscytacji. Otwarcie przyznaje, że czeka ich trudna walka, przewidując, że Cadillac może początkowo mieć problemy, prawdopodobnie znajdując się na końcu stawki w swoim debiutanckim sezonie. Lowdon szczerze powiedział: „Spodziewam się, że będą jeździć na samym końcu stawki w 2026 roku,” z aspiracjami do pokazania swojego prawdziwego potencjału dopiero po dołączeniu General Motors w 2028 roku.
Strategiczne podpisanie młodego amerykańskiego talentu Herty jako kierowcy rezerwowego dodatkowo podkreśla długoterminową wizję Cadillaca, wskazując na zobowiązanie do wspierania przyszłych gwiazd, jednocześnie ustanawiając swoją pozycję w elitarnych szeregach Formuły 1. W miarę jak motoryzacyjny gigant przygotowuje się na swoją chwilę w globalnym świetle reflektorów, fani i analitycy będą uważnie obserwować, czy rzeczywiście uda im się zrealizować ambitne plany.


