W ekscytujący poranek w środę w Malezji, Marco Bezzecchi zaprezentował swoje umiejętności, kończąc wyścig na szóstym miejscu po przejechaniu imponujących 35 okrążeń na torze. Reprezentant Aprilii, jeżdżący modelem RSGP-26, wyraził zadowolenie z najnowszych osiągnięć, jednak w pełni zdaje sobie sprawę, że przed nim jeszcze wiele pracy, aby dostosować motocykl do swoich osobistych preferencji i aspiracji w klasyfikacji.
„Czuję się dobrze, motocykl nie jest zły, ale wciąż jest wiele rzeczy do przetestowania i sporo okrążeń do przejechania, aby dostarczyć inżynierom wszystkie niezbędne dane i informacje. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu, aby zrozumieć, ale nie mogę narzekać,” powiedział Bezzecchi podczas przerwy na lunch, emanując mieszanką optymizmu i determinacji.
Na pytanie o konkretne obszary, które wymagają poprawy, podkreślił potrzebę holistycznego podejścia. „Musimy poświęcić się wszystkim obszarom, ponieważ w każdym aspekcie jest miejsce na rozwój. Jak zawsze, testując nowy motocykl, pragnie się czegoś więcej. W tej chwili koncentrujemy się na aerodynamice i innych elementach, co utrudnia jasne ocenienie jego wydajności.”
Fani są ciekawi, czy motocykl, o który Bezzecchi prosił w zeszłym roku, już dotarł. „Jeszcze nie, ale nie martwcie się, przyjdzie. Dam wam znać, kiedy będę go miał w rękach. Wszystko zależy od harmonogramu firmy,” zapewnił z uśmiechem. Oczekiwanie na specjalną grafikę spotkało się z żartobliwą odpowiedzią. „Nie, to był zakład na moje pierwsze zwycięstwo, więc będzie całkowicie czarny z klasycznymi grafikami Aprilii. Ale nie martwcie się, mam wszystko, czego potrzebuję, aby zbudować motocykl, który chcę,” dodał z uśmiechem.
Refleksjonując nad momentum z poprzedniego sezonu, Bezzecchi zauważył: „Nie powiedziałem, że to będzie idealne, ale byłoby fantastycznie rozpocząć rok w ten sposób.” Na pytanie, czy uważa, że jest na właściwej drodze, odpowiedział ostrożnie: „To przedwczesne, aby to powiedzieć, ale pracujemy nad tym i szukamy solidnej podstawy, aby nowy motocykl był jak najbardziej konkurencyjny. Ważne jest, aby zauważyć, że podczas testów trudno jest określić, kto jest naprawdę szybki, ponieważ wszyscy pracują nad różnymi programami. Test w Tajlandii wyjaśni nam pewne rzeczy.”
Jeśli chodzi o jego nadchodzący plan gry, Bezzecchi wskazał na strategiczne podejście. „Myślę, że na razie nie będziemy robić żadnych symulacji Sprintu, ponieważ mamy dużo do przetestowania i musimy spędzić czas na torze, potwierdzając jak najwięcej materiału. Jutro byłoby świetnie, gdybyśmy mogli zrobić dłuższe przejazdy, aby przynajmniej zrozumieć zachowanie opon.”
Odniósł się do pogody, żartując na temat warunków. „Zamarzam, nawet na motocyklu było mi dość zimno (śmiech). Ale szczerze mówiąc, jest naprawdę miło. Gdyby tylko zawsze mogło być tak.”
Z wprowadzeniem nowych funkcji w tylnej części motocykla, Bezzecchi wyraził swoje entuzjazm. „Wyglądają absolutnie pięknie! Na poważnie, musimy zebrać więcej okrążeń, aby lepiej je zrozumieć, ale jak na razie jest dobrze.”
W lekko żartobliwym tonie, nawiązując do ducha rywalizacji, zapytano go, czy opracował mapowanie do wheelie dla swojego motocykla. „Nie, ale na szczęście nasz motocykl ma na to ochotę i potrafi to dostarczyć,” zażartował, pozostawiając fanów podekscytowanych tym, co czeka utalentowanego zawodnika i zespół Aprilia.


