Alex Marquez stał się potężną siłą w świecie MotoGP, zdobywając tytuł wicemistrza w emocjonującym sezonie 2025, co przewyższyło wiele oczekiwań. Jeżdżąc na mniej zaawansowanej Ducati Desmosedici w porównaniu do zespołów fabrycznych, występ Marqueza był niczym innym jak spektakularny, stawiając scenę na wyczekiwaną konfrontację w nadchodzącym mistrzostwie, gdzie będzie rywalizował na równych zasadach obok swojego brata Marca oraz aktualnego mistrza Pecco Bagnaia. Stawka jest wysoka, gdyż Marquez ma na celu zdobycie pożądanego miejsca w fabrycznym zespole na sezony 2027-2028.
Jednak sezon 2025 nie obył się bez wyzwań. Pomimo obiecującego startu, który zaowocował trzema z rzędu drugimi miejscami w Tajlandii, Argentynie i Stanach Zjednoczonych, Marquez czekał na próżno na istotne ulepszenia swojego GP24. Zamiast solidnego wzmocnienia, w końcowej fazie sezonu pojawiły się jedynie drobne poprawki. Gdyby wprowadzone zostały większe zmiany, musiałyby również zostać udostępnione jego kolegom z zespołu, Fermínowi Aldeguerowi i Franco Morbidelli.
Wytrwałość Marqueza była znakiem rozpoznawczym jego sezonu, podkreśloną jego niezwykłą zdolnością do utrzymania drugiego miejsca w mistrzostwach pomimo odniesionych kontuzji w wyniku zderzenia w Assen oraz upadku w Brnie. Nawet w trudnym okresie, który zaowocował jego dwoma najgorszymi wynikami sezonu w Austrii i na Węgrzech, Alex zdołał się odbić, ostatecznie zabezpieczając swoją pozycję trzema imponującymi zwycięstwami w Jerez, Barcelonie i Sepang. Jego występ w ostatnich siedmiu wyścigach, który obejmował dwa zwycięstwa i pięć podium, mocno ugruntował jego pozycję jako kluczowego rywala w MotoGP, często kwestionującego dominację swojego brata Marca.
W zaskakującym zwrocie akcji, Ducati postanowiło nagrodzić znakomity sezon Alexa motocyklem Desmosedici GP26 na następny mistrzostwa, pomimo wcześniejszych zobowiązań wobec VR46 w sprawie drugiego oficjalnego motocykla. Finansowe obciążenie związane z obsługą dwóch maszyn najwyższej klasy oraz niekonsekwencja Morbidelliego skłoniły Ducati do zmiany kierunku i uznania potencjału Marqueza. Ta strategiczna decyzja oznacza, że chociaż Alex będzie kontynuował pod sztandarem Gresiniego, będzie miał dostęp do sprzętu na poziomie fabrycznym, co stanowi znaczący impuls dla jego kariery.
Fani są podekscytowani możliwością zobaczenia braci Marquez w tym samym garażu Ducati w 2027 roku, ale rzeczywistość takiego scenariusza pozostaje niepewna. Ducati wyraziło sceptycyzm co do tego, że to marzenie może się spełnić, stwierdzając, że nie wpisuje się to w ich filozofię konkurencyjności, która rozwija się dzięki intensywnym rywalizacjom między kolegami z zespołu. Sam Marc ostudził entuzjazm, uznając złożoność sytuacji. „Oczywiście, że bym tego pragnął, ale to nie jest priorytet. Muszę zrozumieć, co jest najlepsze dla mnie i dla Alexa w oparciu o potencjalne możliwości,” zauważył w odkrywczym wywiadzie. Dodał również: „Jestem mistrzem, a Alex jest wicemistrzem, więc on również będzie miał więcej niż jedną ofertę. Każdy z nas będzie musiał ocenić sytuację z pewnym poziomem egoizmu. Jeśli nasze ścieżki mogą się skrzyżować, byłbym zachwycony. Kto mógłby być lepszym kolegą z zespołu niż własny brat? Ale myślę, że będzie to trudne: to są rzeczy, których nie można wymusić.”
W miarę jak krajobraz MotoGP nadal się rozwija, wszystkie oczy będą zwrócone na braci Marquez i Ducati, gdy będą poruszać się w złożonej dynamice rywalizacji, ambicji i rodziny w dążeniu do chwały na torze wyścigowym.


