W tragiczny sposób wydarzenia przybrały dramatyczny obrót, gdy ukochany weteran NASCAR Greg Biffle jest uważany za zmarłego wraz z sześcioma innymi osobami po tragicznym wypadku samolotu na lotnisku regionalnym w Statesville w Północnej Karolinie. Szokujący incydent rozegrał się w czwartek rano, pozostawiając społeczność motorsportową w szoku, a fanów w niedowierzaniu.
Ponure potwierdzenie nadeszło od Północnokarolińskiej Policji Drogowej, a funkcjonariusz Chris Knox wystąpił przed mediami na emocjonalnej konferencji prasowej. „Na tym etapie możemy powiedzieć, że siedmiu potwierdzonych pasażerów, którzy byli na pokładzie samolotu, nie żyje” – stwierdził Knox, podając ponure szczegóły. Chociaż tożsamości innych ofiar pozostają niepotwierdzone z powodu powagi pożaru po wypadku, uważa się, że Biffle był na pokładzie, ponieważ relacje świadków potwierdziły jego obecność. „Jedyną osobą, którą możemy powiedzieć, jest to, że wierzymy, iż pan Greg Biffle jest jednym z tych siedmiu zmarłych pasażerów” – dodał Knox, podkreślając trwające śledztwo i potrzebę weryfikacji przez biegłego sądowego dla pozostałych ofiar.
Wśród tych, którzy prawdopodobnie byli z Bifflem na nieszczęsnym locie, są jego żona Cristina, ich syn Ryder Jack i córka Emma. Na pokładzie samolotu znajdowały się także trzy niezidentyfikowane osoby, co jeszcze bardziej pogłębia tragedię tego poruszającego incydentu.
Samolot, Cessna Citation zarejestrowany na firmę Biffle’a, GB Aviation Leasing, wystartował około 10:15, ale wkrótce po odlocie napotkał problemy z silnikiem. Pilot próbował wrócić na lotnisko, gdy nadeszła katastrofa. Gdy na miejscu pojawiły się zespoły śledcze z FAA, skala tragedii zaczęła się ujawniać.
Biffle, 55 lat, był nie tylko uznawanym w świecie wyścigów, ale także humanitarystą. Otrzymał nagrodę Myers Brothers za swoje bezinteresowne działania pomocowe podczas huraganu Helene w 2024 roku, wykonując niezliczone misje, aby dostarczyć niezbędne zaopatrzenie osobom dotkniętym w górach Karoliny Północnej i Tennessee. Jego poświęcenie w pomaganiu innym było dowodem jego charakteru, co jeszcze bardziej zjednywało go fanom i innym wyścigowcom.
W ciągu swojej kariery trwającej ponad dwie dekady, Biffle pozostawił niezatarte ślady w NASCAR, biorąc udział w 842 startach w serii krajowej od swojego debiutu w 1996 roku. Zdobył mistrzostwo NASCAR Craftsman Truck Series w 2000 roku, a następnie tytuł w NASCAR Xfinity Series w 2002 roku. W ciągu swojej imponującej 16-letniej kariery w serii Cup zrealizował 515 startów, głównie z Roush Fenway Racing, gdzie osiągnął 19 emocjonujących zwycięstw w serii Cup, w tym dwa prestiżowe wygrane w Southern 500 w Darlington.
Wczesne sukcesy Biffle’a podczas serii Winter Heat na Tucson Speedway wyniosły go na krajową scenę, a jego dziedzictwo zostało ugruntowane, gdy został wprowadzony do West Coast Stock Car Hall of Fame w 2022 roku. Świat sportów motorowych opłakuje stratę prawdziwego mistrza, a gdy szczegóły tej tragicznej katastrofy nadal się ujawniają, zbiorowy żal fanów, przyjaciół i rodziny rozbrzmiewa w całej społeczności wyścigowej.


