Ryk silników McLarena znów jest dominującym dźwiękiem w świecie Formuły 1, a znaczną część tego powrotu można przypisać wyjątkowo silnemu i odważnemu zespołowi technicznemu. Pod przewodnictwem Lando Norrisa, który po długiej 15-letniej suszy od 2008 roku przywiózł do McLarena pożądany tytuł Mistrza Świata Kierowców, zespół udowodnił, że solidna baza techniczna jest kluczowa dla sukcesu. Samochód MCL39, uznawany za najlepszą maszynę ostatniego roku regulacji efektu ziemi, jest dowodem na to odrodzenie.
Ale nie myślcie przez chwilę, że McLaren zwolnił tempo. Po zdobyciu Mistrzostwa Konstruktorów w 2024 roku zespół rozpoczął odważny nowy projekt, wprowadzając radykalne zmiany, które początkowo wzbudziły kontrowersje. Ten śmiały ruch odzwierciedla szerszą kulturę innowacji i odwagi w dziale technicznym, co optymistycznie ustawia McLarena na wyzwania, które przyniosą nowe regulacje.
Droga do tytułu Mistrza Świata była długa i trudna, zakorzeniona w latach restrukturyzacji i reorganizacji. Szef zespołu Andrea Stella maluje żywy obraz tej transformacji, stwierdzając: „To ścieżka, która sięga czasów przed zmianami, które miały miejsce w 2022 roku, co zainicjowało nowy kurs związany z moją rolą jako szefa zespołu.” Stella i dyrektor generalny Zak Brown starannie zreorganizowali swoje zasoby techniczne, które już wcześniej charakteryzowały się wysokim poziomem ekspertyzy.
Kluczowym graczem w tej rewitalizacji jest Peter Prodromou, któremu powierzono nadzorowanie wszystkich aspektów aerodynamicznych dzięki jego niezrównanym umiejętnościom. Zespół wzmocnił także swoje szeregi, przyciągając najlepsze talenty z konkurencji, w szczególności Roba Marshalla, twórcę koncepcji Adriana Neweya w Red Bull. Wpływ Marshalla nie tylko wzbogacił możliwości techniczne McLarena, ale także sprzyjał kulturze odwagi, która jest niezbędna do innowacji. Stella podkreśla: „Dodaliśmy kilka wysokiej klasy osób, takich jak Rob Marshall, którzy przyczynili się nie tylko technicznie, ale także pod względem odwagi.”
Chociaż McLaren mógł łatwo wybrać konserwatywne podejście, po prostu ulepszając samochód, który wygrał mistrzostwa w zeszłym roku, zespół postanowił przełamać nowe tereny z MCL39. Decyzja ta była podyktowana pragnieniem, aby wyprzedzić rywali, a nie ryzykować bycia zaskoczonym. Stella wspomina: „Zawsze mówię Robowi i innym liderom technicznym, takim jak Mark Ingham i Neil Houldey, że nie pozwolili mi spokojnie spędzić Świąt, wiedząc, że samochód wygrywający mistrzostwa jest tak radykalnie przekształcany w niektórych obszarach.”
W 2025 roku system kierowniczy został przeprojektowany, aby przesunąć ramię kierownicze i wyrównać je z dolnym trójkątem zawieszenia, osiągając lepszą równowagę między aerodynamiką, dynamiką pojazdu a rozkładem masy. Ta zmiana spowodowała pewne wyzwania dla Norrisa, szczególnie w jego postrzeganiu przednich kół podczas hamowania. Jednak te problemy zostały w pełni zrekompensowane imponującymi zyskami w czasach okrążeń. Zakres zmian spowodował u Stelli znaczny niepokój przed debiutem samochodu na torze, ale wkrótce nadeszło ulga: „Muszę powiedzieć, że samochód nam się odwdzięczył, a materiał techniczny ostatecznie pozwolił Oscarowi i Lando wygrać po siedem wyścigów i walczyć o Mistrzostwo Świata aż do ostatniego wyścigu.”
Patrząc w przyszłość, zespół techniczny McLarena opiera się na fundamencie kreatywności i odwagi, wspierając kulturę pracy, która zachęca do podejmowania ryzyka bez obaw o konsekwencje błędów. Ta siła wzbudza zaufanie u Stelli, gdy zespół przygotowuje się do nadchodzących regulacji: „Zespół techniczny jest szczególnie silny. Korzystamy z wkładów Petera Prodromou, Roba Marshalla, Neila Houldeya, Marka Inghama, Giuseppe Pesce, Marka Temple… Z tej perspektywy to jeden z najsilniejszych działów technicznych, w jakich kiedykolwiek byłem przez moje 26 lat w Formule 1. Nawet jeśli szczegóły tych regulacji mogą nie być bezpośrednio stosowane w przyszłości, sposób, w jaki pracujemy, nasze standardy, nasze podejście do rozwoju i nasze cele techniczne przetrwają. To sprawia, że jesteśmy optymistyczni, gdy patrzymy w kierunku sezonu 2026.”
Gdy silniki znów ożywają, McLaren nie tylko goni przeszłość; śmiało toruje drogę ku przyszłości.


