W ogniowej rewelacji, która wstrząsa samymi podstawami Red Bull Racing, Helmut Marko wylał ostrą krytykę na Christianem Hornerem, przypisując katastrofalne porażki sezonu 2025 bezpośrednio do złego zarządzania swojego byłego kolegi. Eksplozjne komentarze Marko pojawiły się tuż po jego odejściu z zespołu i ujawniają burzliwą walkę o władzę, która toczyła się w szeregach Milton Keynes przez ostatnie dwa lata.
Chaos wewnątrz Red Bull miał się rozpocząć na początku 2024 roku, wywołany skandalicznymi oskarżeniami o niewłaściwe zachowanie związane z Hornerem i członkiem personelu. Chociaż Horner został oczyszczony z jakichkolwiek zarzutów, wewnętrzna atmosfera się pogorszyła, ujawniając wyraźny podział między austriacką frakcją a brytyjskim rdzeniem zespołu. Ten rozłam nasilił się w obliczu postrzeganego wpływu mediów z Wielkiej Brytanii, co ostatecznie doprowadziło do odejścia kluczowych postaci, w tym renomowanego projektanta Adriana Neweya.
Chociaż zespół wydawał się zewnętrznie stabilny na początku 2025 roku, niespodziewane usunięcie Hornera latem oznaczało krytyczny punkt zwrotny. Ta rewolucja zbiegła się z znacznym spadkiem wydajności, który został odwrócony dopiero po wprowadzeniu nowego pakietu rozwojowego podczas wyścigu w Monzy. To odrodzenie pozwoliło Maxowi Verstappenowi wejść do ostatniego wyścigu z szansą na zdobycie piątego z rzędu tytułu, ale ostatecznie nie udało mu się to – porażkę, którą Marko przypisuje późnym działaniom kierownictwa.
Marko wspomina powstanie Red Bull Racing w 2005 roku, współzakładając zespół wraz z Dietrichem Mateschitzem, a Horner został mianowany szefem zespołu, jednak władza decyzyjna znajdowała się w rękach Austriaka. Według Marko, Horner wykorzystał okazję, jaką stwarzało pogarszające się zdrowie Mateschitza i jego późniejsze odejście, aby wzmocnić swoją pozycję u Chalerm Yoovidhya, współwłaściciela Red Bulla, w dążeniu do skonsolidowania kontroli nad organizacją.
W zaskakującym zwrocie akcji, Marko ujawnia również sieć oszustw i manewrów politycznych w Red Bullu, oskarżając o kampanie oczerniające mające na celu zdyskredytowanie go. Zdecydowanie zaprzecza oskarżeniom dotyczącym Sergio Péreza i twierdzeniom o opóźnieniach w rozwoju silników, twierdząc, że te fałszywe informacje miały na celu podważenie jego wiarygodności. Wyraża, że tylko interwencja Verstappena zapobiegła jego zawieszeniu, a z upływem czasu Yoovidhya zaczynał dostrzegać kłamstwa.
„Musieliśmy działać, ponieważ wyniki na torze się pogarszały,” powiedział Marko stanowczo. „Gdybyśmy wprowadzili zmiany wcześniej, szybciej byśmy się odbudowali, a Max Verstappen byłby w tym roku mistrzem świata. Jestem o tym absolutnie przekonany. Razem z Didi [Mateschitzem] założyłem Red Bull Racing w 2005 roku. Mianowaliśmy Hornera szefem zespołu, a ja byłem tam jako nadzorca. Początkowo władza zawsze była w Austrii; to my podejmowaliśmy decyzje.”
Marko zastanawia się nad rosnącym wpływem Hornera, zauważając: „Christian powiedział mi: ‘nie dotrwa do końca roku.’ Od tego momentu Christian zaczął się zbliżać do Chalerm Yoovidhyi. Ostatnie kilka lat z Hornerem było nieprzyjemne. Grały brudne zagrywki. Pamiętasz, kiedy twierdzili, że powiedziałem, iż Meksykanie są mniej skoncentrowani niż Holendrzy czy Niemcy podczas zarządzania Sergio Péreza? To było sfabrykowane, prawdopodobnie przez nich.”
Kontynuuje, odnosząc się do fałszywej narracji dotyczącej rzekomych opóźnień w rozwoju silnika, twierdząc: „Nigdy tego nie powiedziałem, ale Horner chciał to wykorzystać jako powód do zawieszenia mnie. Dzięki wsparciu Maxa w Dżeddzie, to się nie stało.”
Gdy kurz opada po jego odejściu, które oficjalnie przedstawiono jako jego decyzję, ale powszechnie uważa się, że jest wynikiem wewnętrznego niezadowolenia z jego inicjatyw, Marko bagatelizuje okoliczności. „Nie chcę wchodzić w zbyt wiele szczegółów, ale nie czytałem tej informacji prasowej pełnej bzdur. Powiedzmy tylko, że wiele się zmieniło w zespole w krótkim czasie. Myślisz, że dobrze znasz ludzi, ale na końcu odkrywasz, że to nie do końca tak jest. Nie powiem więcej.”
Rewelacje Marko nie tylko rzucają cień na przywództwo Hornera, ale także stawiają kluczowe pytania o przyszłość Red Bull Racing i jego ambicje w zaciekle konkurencyjnym świecie Formuły 1. Gdy zespół nawiguję przez tę burzę, fani i analitycy będą uważnie obserwować, jak te wewnętrzne konflikty się rozwijają i czy będą w stanie odbić się po tym burzliwym rozdziale.


