Po tygodniach spekulacji, milczenia, a nawet zniknięcia jego nazwiska z witryny zespołu, Sting Ray Robb oficjalnie wraca.
Juncos Hollinger Racing potwierdziło, że 23-letni Amerykanin pozostanie w No. 77 Chevrolet na sezon 2026 IndyCar Series, honorując drugi rok swojego kontraktu i uzupełniając skład, który właściciele zespołu Brad Hollinger i Ricardo Juncos wierzą, że w końcu może pchnąć zespół w górę stawki.
Ogłoszenie to następuje po tym, jak JHR ogłosiło Rinusa VeeKaya swoim nowym głównym kierowcą w październiku — ruch, który sprawił, że fani zaczęli się zastanawiać, czy Robb przetrwa przetasowania. Teraz odpowiedź jest jasna: zostaje, i jest gotowy na największy sezon w swojej karierze.
Robb: “Ten sezon jest dla mnie ogromny — ciągłość to wszystko”
Po raz pierwszy w swojej drodze w IndyCar, Robb wchodzi w sezon z tym samym zespołem, z którym zakończył poprzedni, i doskonale wie, co oznacza ta stabilność.
„Ten sezon jest dla mnie ogromny i w pełni go akceptuję,” powiedział Robb.
„To moja pierwsza okazja, aby jeździć z tym samym zespołem przez drugi sezon… Kluczowa dla mnie jest ciągłość.”
Chwalił szefa zespołu Dave’a O’Neilla, którego przywództwo, jak uważa, podniosło całe przedsięwzięcie.
„Posiadanie Dave’a z jego doświadczeniem na czołowej pozycji jest ogromne… jego wyścigowe pedigree kształtuje nasze procesy i ogólny profesjonalizm.”
Robb również docenił trenera kierowców Adama Carrolla i podkreślił ogromną wartość posiadania w zespole weterana z sześcioma sezonami, jak VeeKay.
„Jesteśmy zgrani, jesteśmy głodni, i jesteśmy gotowi walczyć razem o czołowe miejsca.”
JHR mówi, że Robb + VeeKay są fundamentem jego dążenia do 2026 roku
Po potwierdzeniu Robba, skład IndyCar na 2026 rok jest niemal kompletny — tylko drugie miejsce Coyne’a i plany PREMA pozostają nierozwiązane.
JHR wydało oświadczenie, w którym nazwało Robba:
- „Kluczowym elementem w umacnianiu konkurencyjnej platformy organizacji,” oraz
- „Idealnym uzupełnieniem” obok VeeKaya, z duetem opartym na doświadczeniu, rozwoju i ambicji konkurencyjnej.
O’Neill potwierdził tę pewność, mówiąc, że Robb jest niezbędny dla długoterminowego wzrostu zespołu.
„Sting Ray jest kluczowym filarem w strukturze, którą budujemy na 2026 rok… wiemy, że jest znacznie więcej potencjału do odkrycia.”
Kamienista droga do stabilności
Droga Robba do JHR była kręta:
- 2023: Debiut w IndyCar z Dale Coyne Racing
- 2024: Przechodzi do AJ Foyt Racing, zdobywa 20. miejsce w mistrzostwach i osiąga swoje pierwsze w karierze top-10
- 2025: Dołącza do JHR i dodaje kolejne top-10 z dziewiątym miejscem w Long Beach
Jednak gdy jego profil na chwilę zniknął z listy JHR w internecie, plotki o jego odejściu wybuchły. Teraz te plotki można na zawsze pogrzebać.
VeeKay tymczasem przybywa po przełomowym sezonie 2025 w Dale Coyne Racing, gdzie zajął 14. miejsce, zanim został zatrudniony, aby zastąpić Conora Daly’ego.
Niekończąca się rotacja w JHR — i próba w końcu zbudowania fundamentu
Od momentu rozszerzenia do dwóch samochodów w 2023 roku, Juncos Hollinger doświadczał ciągłych zawirowań:
Kierowcy prowadzący w czterech kolejnych sezonach:
- 2023: Callum Ilott
- 2024: Romain Grosjean
- 2025: Conor Daly
- 2026: Rinus VeeKay
Drugi samochód był tylko nieznacznie bardziej stabilny:
- Agustín Canapino prowadził przez większość sezonu 2023–24, zanim odszedł
- Daly zakończył sezon 2024
- Robb przejął w 2025 roku i teraz kontynuuje w 2026
Wszystko to sprawia, że najsilniejszym sezonem JHR pozostaje 2023, w którym Ilott zajął 16. miejsce w klasyfikacji punktowej. Zespół wierzy, że połączenie ciągłości Robba z szybkością i doświadczeniem VeeKaya to kombinacja, która może zmienić jego trajektorię.
Werdykt: Najbardziej Stabilny Zespół JHR — i Prawdziwa Szansa na Wzrost
Po latach przetasowań miejsc, wyjść w trakcie sezonu i corocznych resetów, Juncos Hollinger Racing wchodzi w 2026 rok z czymś, czego nie miało od dłuższego czasu:
Planem. Kierunkiem. I parą kierowców, która ma sens.
Sting Ray Robb zostaje.
Rinus VeeKay prowadzi.
Dave O’Neill kieruje odbudową.
I po raz pierwszy od czterech sezonów, JHR wygląda mniej jak obrotowe drzwi — a bardziej jak zespół przygotowujący się do walki o wydostanie się z dolnej połowy stawki IndyCar.


