Burzliwy upadek Sebastiana Vettela z łask w Ferrari: Szokująca prawda o jego spadku w F1 w 2020 roku.

Published:

Sebastian Vettel, niegdyś najcenniejszy skarb Formuły 1, otwarcie przyznał, że jego ostatnie lata w Ferrari były naznaczone znacznym spadkiem wydajności i motywacji. W szczerej wypowiedzi czterokrotny mistrz świata przyznał, że był „już ‘na drodze w dół’” podczas swoich ostatnich sezonów z kultowym zespołem Scuderia.

Podróż Vettela z Ferrari rozpoczęła się w 2015 roku, po olśniewających sześciu latach w Red Bull, które przyniosły mu cztery mistrzostwa świata. Szybko ugruntował swoją pozycję jako główny kierowca w Ferrari, zdobywając imponujące 13 zwycięstw w Grand Prix, podczas gdy jego ówczesny kolega z zespołu Kimi Raikkonen zdołał tylko raz wygrać. Szczyt kariery Vettela w Ferrari przypadł na lata 2017 i 2018, kiedy to dzielnie walczył o mistrzostwo, jednak dwukrotnie przegrywał z Lewisem Hamiltonem. Dynamika zmieniła się drastycznie, gdy w 2019 roku do zespołu dołączył Charles Leclerc. Młody Monakijczyk niemal natychmiast przyćmił Vettela, zdobywając 264 punkty w porównaniu do 240 Vettela i pokazując swój potencjał dzięki dwóm zwycięstwom w porównaniu do jednego zwycięstwa Vettela, które zostało zrujnowane przez awarię mechaniczną w Bahrajnie. Sezon 2020 okazał się koszmarem dla Vettela, gdyż dominacja Leclerca trwała, zdobywając 98 punktów w porównaniu do skromnych 33 Vettela.

Refleksjonując nad swoją karierą podczas odcinka podcastu Beyond The Grid, Vettel szczerze wspominał o trajektorii swojej kariery. „Przyszedłem do Formuły 1 w 2006, ‘07 i powiedziałbym, że już w 2010 – oczywiście wygrałem mistrzostwo – byłem na szczycie,” stwierdził. Przyznając się do swojego spadku, dodał: „Ale potem, w uczciwości, w ‘20, byłem już na drodze w dół. I cieszę się, że mogę to teraz powiedzieć, ponieważ nie miałem już tego, naprawdę, ostatniego pchnięcia.”

Motywacja, zauważył, stała się decydującym czynnikiem w jego występach w porównaniu do Leclerca, który wniósł do zespołu młodzieńczą energię. „Charles miał tyle energii,” zauważył Vettel, podkreślając wyraźny kontrast między ich podejściami. Podczas gdy Leclerc świętował finisze, które mogły wydawać się nieco przeciętne dla doświadczonego mistrza, Vettel miał trudności z utrzymaniem tego samego poziomu ekscytacji po latach dominacji.

Burzliwy sezon 2020, potęgowany przez pandemię COVID-19, był punktem zwrotnym dla Vettela. “Dostałem tę fantastyczną przerwę, której nigdy nie miałem i cieszyłem się nią tak bardzo z rodziną,” wspominał. Jednak ten czas refleksji otworzył mu również oczy na szersze problemy światowe, prowadząc do uświadomienia sobie, że nie jest już na szczycie swoich możliwości.

Pomimo tych wyzwań, Vettel szukał nowego początku w zespole Aston Martin, wcześniej znanym jako Force India i Racing Point. “Myślę, że ostatecznie szukałem tego zapewnienia, że… 'Czy wciąż mogę to robić?’” zastanawiał się, wyrażając uniwersalne niepewności, z którymi borykają się nawet najlepsi kierowcy. Podzielił się spostrzeżeniem od swojego mentora, Michaela Schumachera, ujawniając, że nawet legendarny kierowca zmagał się z wątpliwościami.

Vettel zakończył, że chociaż być może nie był na szczycie swojej kariery w ostatnich latach, te doświadczenia były kluczowe dla odkrycia na nowo swojej miłości do jazdy. Pełnił rolę głównego kierowcy Aston Martin przez dwa sezony, osiągając to, co miało być jego ostatnim miejscem na podium w Baku w 2021 roku, zanim przeszedł na emeryturę i pozostawił zespół w zdolnych rękach Fernando Alonso.

Gdy Vettel odchodzi ze sportu, jego podróż jest wymownym przypomnieniem o wzlotach i upadkach kariery wyścigowej, nieustannej dążeniu do doskonałości oraz nieuchronnym upływie czasu, z którym muszą zmierzyć się wszyscy sportowcy.

Related articles

Recent articles