Alvaro Bautista stawia sobie wysokie cele, przygotowując się do sezonu 2026 World Superbike (WorldSBK), czerpiąc inspirację z triumfu Jorge Martina w MotoGP. Bautista jest zdeterminowany, aby powtórzyć niezwykłe osiągnięcie Martina, który zdobył mistrzostwo w 2024 roku, jeżdżąc dla zespołu satelitarnego, co stanowiło historyczny moment w erze silników czterosuwowych w wyścigach motocyklowych Grand Prix.
Podczas gdy Martin zmagał się z burzliwym sezonem 2025, jego zwycięstwo w 2024 roku pozostaje jasnym punktem odniesienia dla Bautisty, który po raz pierwszy założy barwy Barni Ducati po tym, jak został usunięty z fabrycznego zespołu Ducati na rzecz Ikera Lecuony. Ta zmiana to nie tylko zmiana otoczenia; reprezentuje nowe wyzwanie, które Bautista jest gotów podjąć.
W szczerej rozmowie z WorldSBK.com na EICMA, Bautista wyraził swoją ambicję: “Pierwszą rzeczą, którą pomyślałem, gdy podpisałem z Barni, po otrzymaniu całego wsparcia od Ducati, pomyślałem ‘Dobrze, Martin wygrał MotoGP, co uważam za jeszcze trudniejsze, dlaczego nie zdobyć tytułu z Barni?’” Jego słowa odzwierciedlają determinację i silną wolę udowodnienia, że sukces można osiągnąć poza ramami wsparcia fabrycznego.
Bautista rozumie znaczenie zdobycia tytułu z zespołem satelitarnym, podkreślając, że takie osiągnięcie byłoby monumentalne. “Zawsze mówię, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i może […] jeśli zdobędę tytuł, będzie to jeszcze ważniejsze, aby to zrobić w zespole satelitarnym. Zobaczymy,” stwierdził, sugerując monumentalny wysiłek potrzebny do przekształcenia tego marzenia w rzeczywistość.
Jednak droga do chwały nie jest pozbawiona przeszkód. Bautista przyznaje, że przed nim stoi znaczna ilość pracy, szczególnie w dostosowaniu się do nowego motocykla i udoskonaleniu projektu z nowym zespołem. „Na chwilę obecną jest dużo pracy do zrobienia, ponieważ nowy motocykl również wymaga wiele pracy w projekcie, więc zobaczymy,” powiedział, podkreślając wyzwania, które przed nim stoją.
Mimo swoich wysokich aspiracji, Bautista mądrze temperuje swoje oczekiwania, zdając sobie sprawę z niepewności związanych z przejściem do nowego zespołu i motocykla. „Wolę nie mieć żadnych oczekiwań ani celów, ponieważ będzie wiele nowych rzeczy: motocykl, zespół, ludzie, z którymi pracuję,” wyjaśnił. Konkurencyjny krajobraz się zmienia, z nowymi zawodnikami wchodzącymi do kategorii i ustalonymi, którzy zmieniają producentów, co utrudnia definiowanie konkretnych celów.
Jego cel jest jasny: zanurzyć się w procesie, uczyć się z nowego otoczenia i rozwijać motocykl do jego pełnego potencjału. „Tak więc, zasadniczo, ustalenie celu lub podjęcie decyzji o celu w tej chwili jest prawie niemożliwe,” dodał, podkreślając znaczenie elastyczności i rozwoju.
Ostatecznie, podróż Bautisty w nadchodzącym sezonie obiecuje być ekscytującą narracją ambicji, odporności i dążenia do doskonałości. Z połączeniem nadziei i pragmatyzmu, ma na celu wytyczenie ścieżki, która nie tylko oddaje hołd dziedzictwu Martina, ale również ustanawia jego własne w annałach historii WorldSBK. Fani i entuzjaści będą z niecierpliwością obserwować, jak Bautista rozpoczyna ten nowy rozdział, napędzany pragnieniem, aby zostawić swój ślad w świecie wyścigów motocyklowych.


