W zdumiewającym zwrocie akcji, Ryan Wood wprowadził Toyotę GR Supra na jej pierwsze w historii podium Supercars, co stanowi historyczny kamień milowy w świecie motorsportu. To niezwykłe osiągnięcie, które miało miejsce zaledwie w piątym wyścigu nowej GR Supra, wywołało wstrząsy w społeczności wyścigowej. Pomimo radosnej atmosfery po finale w Sydney, gdzie wszystkie pięć Supr zdobyło miejsca w pierwszej dziesiątce, Wood przyznaje, że to dopiero początek, a przed nimi jeszcze mnóstwo pracy.
Z nieustępliwym duchem, Wood zmagał się z niespodziewanym wyzwaniem na zakręcie 9, gdzie doświadczył „podwójnej zmiany”, ale mimo to zdołał zająć godne trzecie miejsce. Ten występ nie tylko podkreśla jego determinację, ale także celebruje nieustanne wysiłki Walkinshaw TWG Racing, Toyoty i Swindon Motorsport. „To bardzo fajne,” wykrzyknął Wood, podsumowując dumę, którą dzieli jego zespół. „Za kulisami było mnóstwo ciężkiej pracy, a dzisiaj byliśmy w odpowiedniej pozycji i maksymalizowaliśmy to, co mogliśmy zrobić.”
Osiągnięcie Wooda jest dowodem na poświęcenie jego ekipy, która przetrwała niezliczone późne noce, aby dotrzeć do tego punktu. „To było naprawdę trudne dla nich i nie mogę im wystarczająco podziękować,” powiedział, podkreślając zbiorowy wysiłek, który doprowadził zespół do tego historycznego dnia.
Jednak młody kierowca jest realistą w obliczu wyzwań, które przed nim stoją. Szczerze przyznał: „Nie było mowy, żebym mógł dotrzymać kroku tym dwóm (Kosteckiemu i Payne’owi)”, odnosząc się do dominujących liderów wyścigu. Zawrotne tempo narzucone przez jego rywali w ostatnich okrążeniach podkreśliło znaczną lukę, która wciąż istnieje. „Musimy jeszcze trochę popracować, aby się zbliżyć,” przyznał Wood, podkreślając, że potrzebne są poprawy na każdym poziomie, od podwozia po aerodynamikę.
Przejście z Mustanga do Supry stanowi dla Wooda jedno z najbardziej wymagających wyzwań w jego wczesnej karierze. Wchodząc w trzeci sezon, jego występ na podium oznacza nie tylko zwycięstwo, ale także świadectwo jego rozwoju i dojrzałości jako kierowcy. „Chodzi tylko o przechodzenie przez procesy, aby upewnić się, że możemy wydobyć maksimum z pakietu,” wyjaśnił, ujawniając mentalną siłę potrzebną do przystosowania się do nowej maszyny.
Podejście Wooda wiązało się z stromą krzywą uczenia się, ponieważ zmaga się z nowymi danymi i ustawieniami, które są diametralnie różne od jego wcześniejszych doświadczeń. „Nie zadziałało to, co próbowaliśmy z ubiegłorocznymi rzeczami, więc było ciężko,” przyznał. Złożoność ponownego uczenia się niuansów Supry jest oczywista, gdy Wood i jego inżynierowie dążą do odblokowania pełnego potencjału samochodu.
Droga przed nim jest obciążona wyzwaniami, ale Wood pozostaje nieugięty. „Uczymy się za każdym razem, i to jest najtrudniejsza część,” powiedział, podkreślając nieustanne dążenie do poprawy. W miarę postępu sezonu determinacja młodego Nowozelandczyka do doskonalenia swoich umiejętności i poprawy osiągów Supry będzie kluczowa. „Musimy po prostu trzymać głowy w dół,” zakończył, ucieleśniając ducha wytrwałości, który definiuje wielkich sportowców.
Z podium jako trampolina, Ryan Wood i jego zespół są gotowi na ekscytującą podróż przed sobą, wypełnioną obietnicą wzrostu, odporności i nieustannego dążenia do doskonałości w świecie wyścigów Supercars.


